piątek, 28 września 2012

Jasper - jęknełam piskliwie
- Tak ? - zapytał
- Brzuch mam skurcze
- Szybko chodź na ręce - powiedział a za 5 minut gdy otworzyłam oczy byłam już w domu Esme i Carla.
- Alice chodź szybko - powiedziała Esme
- Już czas musze ciąć - powiedział Carl
- Aleee .. - nie dokończyłam ponieważ bałam się odpowiedzi wolałam zamknąć oczy i obudzić się gdy będzie już po wszystkim . Tak właśnie zrobiłam lecz obudził mnie płacz dziecka. Gwałtownie otrzorzyłam oczy , moje tęczówki były czerwone jak krew . Ujrzałam blado skórą piękną dziewczynke , oczy miała czarne niczym węgiel . Była piekna ma to widocznie po mamusi moje szczęścienie znało granic. Jedyne słowa jakie udało mi się wydusić to : Moja córeczka .
- Mogę ją potrzymać - zapytałam
- Jasne - powiedział Jasper i podał mi na ręce Rachel bo tak miała na imię moja córeczka .

1 komentarz: