Rachel jest moim największym szczęściem oczywiście razem z Jasperem . Dziś postanowiłam odwiedzić moje kochane siostry ponieważ nie widziałam je od dnia urodzin Rachel czyli od 15 kwietnia . Dziś jest już 15 maj czyli Rachel ma już pełny miesiąc . Chwile z nią spęczone są jak sen najpiękniejszy sen jaki kiedy kolwiek przeżyłam .
- Alice !? Gotowa ? - zapytał Jasper
- Tak możemy jechać .- powiedziałam i wsiadłam do samochodu . Przez całą droge patrzyłam się na Rachel tak słodko spała . Wreście dojechaliśmy na lotnisko .
- Poprosze dwa bilety pierwszej klasy . O przepraszam trzy .
- myślałam że zapomniał ale jednak nie pamiętał o Rachel całe szczęście
Zamknełam oczy i gdy za dwie godziny obudził mnie :
- Jesteśmy na miejscu - powiedział
Jasper wziął fotelik i Rachel na ręce mała nawet nie wiem że leciała samolotem 2 godziny . Pierwsze kogo ujrzałam po wyjściu z samolotu to Sara. Długo włosa brunetka i bardzo jasnej cerze . Mówiąc prościej mój sobowtur bliźniaczka o 5 lat odemnie starsza . Następnie ujrzałam Norme i Himcie . Zawsze piękne blądynki. Są bliźniaczkami , mają obie zielone oczy i opaloną cere .
- Alice skarbie witaj w domu ! - powiedziała Sara
- Ale jesteśmy na lotnisku . - powiedziałam i przytuliłam się do Sary .
- Norma Himcia !!
- Alicee hejj gdzie moja siotrzenica .? - zapytała Norma .
- Tutaj - powiedział Jasper a Norma wzieła ją odrazu na ręce i przytuliła do siebie .
- Jaka ty jesteś malutka . - powiedziała Norma
- Jasper cześć - powiedziała Himcia i przytuliła Jaspera
- Ręce przy sobie on ma żone . - powiedziałam i uderzyłam lekko Himice
- Pogadamy potem . Chdźmy do domu ! - powiedziała Sara
Himcia
Sara
Norma
jaaa




świetne
OdpowiedzUsuń