piątek, 21 września 2012

Dziś mój wielki dzień od rana ktoś przynosi mi prezenty albo przychodzi płacze gratuluje i całuje mówić Alice jak ty szybko rośniesz albo w wypadku Sary jeszcze możesz się wycofać albo nie bo masz piękną suknię . Ciągle się telepie albo płacze lecz cały czas każdy mówi mi nie płacz bo robię ci makijaż albo nie niszcz sobie oczu skarbie . Nie mogłam się doczekać ślubu od tygodnia nie widziałam Jaspera bo każdy albo chciał ze mną pogadać albo po prostu popłakać sobie przy moim boku .
- Alice nie płacz bo zepsujesz makijaż - powiedziała moja przyjaciółka Jane
- Ale ja nie mogę przestać tak bardzo się boje - powiedziałam
- O  cześć ,witaj piękna sukienko ! - powiedziała Sara
- A do mnie nie powiesz  ? - zapytałam
- Ta jasne cześć - powiedziała znowu Sara
- Saro jak ja cię kocham !
- Alice zepsujesz frurure - usłyszałam jak Jane i wiele innych osób krzyczy na mnie .
- Już siadam
Ostatnio nie wspominałam że jestem najpopularniejszą aktorką i modelką na świecie . Więc ciągle krążą po moim pokoju paparazi i robią zdjęcia.
- Alice pozwól tu do lustra - w odbiciu zobaczyłam piękną kobiete pełną makijażu i w pięknej fryzurze . To nie mogłam być ja a jednak .
- Jejku - krzyknełam
- Wiem pięknie pięknie a teraz suknia welon buty diadem i takie tam - powiedziała Sara przynosząc mi suknie .
Gdy już ją ubrałam znowu się rozpłakałam ale makijaż naszczęście się nie rozmazał . Chyba by mnie za to zabiły . Sara podeszła do mnie i szepneła mi do ucha :
- Tak Alice jesteś piekna
- Wiem ale dziękuje .
- Mamy jeszcze 20 minut czyli teraz welon buty i cała reszta . - powiedziała Jane
Welon był bardzo długi ciągle się bałam że gdy będę szła przewrócę się w tych wysokich szpilkach . Ale tak już jest jak się daje załatwiać i planować ślub Sarze , ale i tak ją kocham .
- No Alice masz ostatnią chwile samotności idź i wracaj tu za 5 minut - powiedziała Jane
Ostatnia chwila wolności więc poszłam na mój ogromny taras aby ostatni raz zobaczyć swój dom, ponieważ zaraz po ślubie i weselu Jasper zabiera mnie na podróż poślubną nie wiem dokąd . Potem mamy zamieszkać w naszej wspólnej willi którą dostałam na zaręczyny . Jeszcze jej nie widziałam ale znając Jaspera to pewnie jakaś luksusowa .

Mogłam się rozluxnić tylko w jednym miejscu . Tam gdzie poznałam Jackoba Blacka czyli u mnie przed domem w ogrodzie . Tam spotkaliśmy się po raz pierwszy . Wiem że to dziwne ale akurat tam zawsze przychodziłam ze wszystkimi problemami to mi pomagało .
- Jane wychodze na chwile - powiedziałam
- Ale dokąd ? Tylko wróć bez ciebie nie będzie ślubu
Pobiegłam jak najszybciej mogłam poszłam do ogrodu na drzewie były jeszcze wyryte nasze imiona moje i Jackoba pisało zawsze nawieki nasza miłość będzie trwała . No i trwała 4 lata


2 komentarze: