piątek, 31 sierpnia 2012

- Chcesz mnie upić - zapytałm
- Myślałem że pijesz.... - powiedział
Nagle nie wiem co się stało pocałowałam go zachowałam się tak głupio a co z Jackobiem co ja mu teraz powiem nie mogę go oszukać .
- Wow a to za co ? - zapytał
- Sama nie wiem jestem w tobie zakochana ale mam chłopaka którego kocham nie wiem co mam zroić .
- Zdzawoń do niego i z nim pogadaj
- Świetny pomysł zaraz to zrobię - powiedziałam i do niego zadzwoniłam
- Helo Jackob !
- Hej Alice nie mogę rozmawiać - powiedział a przy słuchawce usłyszałam głos jakiejś dziewczyny mówiła wiesz że cię kocham
- To koniec - powiedzałam i rozłączyłam się
- Alice co się stało - zapytał Jasper
- On mnie zdradził

Gdy już byłam ubrana wymalowana przez Fleur i Amber wyszłam na spotkanie z Jasperem . Czekał na mnie przed domem przy swoim samochdzie była to czerwona porshe .
- Witaj piekna masz może ochote na przejażdżke - powiedział i pocałował mnie w policzek
- Owszem miło miło słyszeć takie komplementy od kogoś tak przystojnego - boże jaka ja jestem mało inteligentna i jeszcze nie umiem mówić komplementów .
- No to teraz damy troche gazu - powiedział a ja aż trzymałam się siedzenia .
- Dokąd mnie zabierasz ?- zapytałam
- Co powiesz na maly wypad na plaże ?
- Chętnie
Gdy już dojechaliśmy była 20 :30 było już ciemno ale okazało się że zacny Jasper rozbił piknik ale tylko dla mnie bo sam nie jadł . Nagle ku mojemu zdziwieniu Jasper otworzył piwo o nie on chce mnie upić i zgwałcić takie brutalne rzeczy przychodziły mi do głowy
cdn.

Piszę ten rozdział dla ukochanej Normy i Himcia też jest ukochana.
Więc wstałam rano ubrałam się oczywiście poranna toaleta i poszłam na lekcje z Amber . Zeszłam ze schodów jak zwykle z gracją i wdziękiem rzuciłam włosami i nagle moje oczy spostrzegły niezwykle przystojnego blondyna . Na pierwszy rzut oka zauważyłam tylko że jest blondynem ale potem dostrzegłam że jest niezwykle przystojny .
- O mój bosz ! - powiedziałam do Amber
- Potwierdzam on jest boski - odpowiedziała mi
- Hej dziewczyny to ten nowy Jasper Carter - powidziała Fleur
Nagle przycisnełam ją lekko do ściany .
- Mów więcej ! Kim on jest - zapytałam
- Jest wampirem przystojny ale niestety wampir przyjechał tu na wymiane jest 2 lata starszy od nas . Wystarczy tej spowiedzi??
- Narazie tak - powiedziała Amber
- Ja nie mogę wampir ?? To coś dla mnie ! - powiedziałam
- A Jackob ? - zapytała nagle Eva
- Jejku wiem co mam zrobić - zapytałam ze smutkiem w moich zacnych zielonych oczach
- Alice idź za głosem serca  - powiedziała Anabet
- O wow Anabet napisz książkę o miłoście - powiedziała Fleur i wszyskie wybuchłyśmy głośnym śmiechem
- Ej no chciałam tylko pomóc ! Alice podejdź do niego i znim pogadaj - powiedziała Anabet
- Nie mogę ! A jeśli mnie nie polubi - odpowiedziałam
- I to mówi najbardziej lubiana dziewczyna w szkole ??
Nagle dziewczyny popchały mnie do niego . Niestety uderzyłam głową w szafke i upadłam na ziemie.
Nagle podnósł mnie właśnie on Jasper Carter.
- Hej nic ci nie jest? - zapytał mnie i się uśmiechną
- Chyba nie - powiedziałam i złapałam się za głowe
- No to trzeba iść do pielęgniarki - powiedział i podniosł mnie tak szybko że nie zauważyłam no i zaraz oczywiście cała szkoła się zleciała pytając czy nic mi nie jest . Ale on w ułamku sekundy był już pod gabinetem pielęgniarki i otwierał mi drzwi bł taki szybki.
- Witam w czym mogę pomóc ? - zapytała pielęgniarka
- Dziewczyna mocno uderzyła się w głowe i zendlała - powiedział zanim zdążyłam otworzyć usta
- Nie zendlałam , możesz mnie położyć - mruknełam pod nosem ale on oczywiście słyszał i mnie odstawił na ziemie .
Mineło jakieś 40 minut i wreście wyszłam od pielęgniarki a on za mną .
- Hej zapomniałem się przedstawić jestem Jasper Carter a ty ?
- Alice Halliwel miło cię poznać
- Mnie jeszcze bardziej jesteś piękna czy chciałabyć pójść ze mną na kolacje?
- Wow teraz to dowaliłeś tak na pierwszym spotkaniu już że jestem piękna. Ale bardzo chętnie
- Bardzo się cieszę dozobaczenia. - powiedział i w ułamku sekundy znikną już w kortarzu szkolnym.
Mineły pozostałe lekcje a ja ciągle myślałam o nim . Gdy tylko weszłam do pokoju wysypałam całą szafe i szukałam ubrań na randke przepraszam na spotkanie ;)


                                                                 Jasper Carter


                                                                    Ja i Jasper

                                                                  śmieszne

                                                                   Jasper Carter



                                                  ja i Jasper Carter no i wcale nie mam nic w ręku

                                                       moje szczelanie oczkami he he
                                                                      jak mnie ktoś wkurzy to człowieku nie podchodź

czwartek, 30 sierpnia 2012

Zaraz po tym poszłyśmy na lekcje o eliksirach . Siadłam obok Fleur i zaczełyśmy rozmawiać i śmiać się tak że nawet głucha Pani Kindson usłyszała .
- Panno Halliwel nie jest pani za wygodnie - powiedziała ze złością
- Jest idealnie proszę pani ta lekcja jest cudowna - powiedziałam aby wreście dała mi spokój
- Wspaniale że się rozumiemy
Właśnie tak mineła lekcja i pozostałe również na każdej lekcji byłam upominana a potem się z tego wyplątywałam. Gdy wyszłam z ostatniej lekcji byłam taka szczęśliwa że to już koniec i mogę spotkać się z Jackobem który był odemnie rok młodszy a potem iść z przyjaciółkami na zakupy.
- Witaj skarbie - powiedział Jackob
- Witaj jakieś plany na dziś
- No zależy co robisz
- Aaa tak myślałam żebyśmy się spotkali - powiedziałam a on mnie pocałował
- A wiesz że chętnie
                                                                         ja

                                                                  mój ukochany

                                                                      Amber

                                                                         znowu ja
Wakacje mijały tak szybko że nawet nie zauważyłam że już trzeba wracać do domu. Byłam szczęśliwa bo spotkam przyjaciółki i Jackoba . Chciałam jak najszybciej do domu do szkoły do przyjaciół ale o tym już wspominałam . Mineły 2 godziny wreście byłam w domu .
- Hej tatusiu ! - powiedziałam jak bym była nadal jego ukochaną malutka córeczką
- Cześć skarbie jak wakacje ?
- Wspaniale , a Jackob już przyjechał ?
- Tak czeka w salonie ucieliśmy sobie małą pogawentke - powiedział z uśmiechem na twarzy
Oj jest źle już wiem co dla mojego tata znaczy mała pogawentka pewnie szanuj moją córke bo ona nie może przez ciebie cierpieć bo jeśli będzie smutna to .... i tu już skończyłam o tym mysleć
Weszłam do domu i ujrzałam mojego ukochanego siedzącego na kanapie pobiegłam i rzuciłam mu się na szyje .
- Auć Alice uduśisz mnie ale i tak cię kocham skarbie
- No niestety miłość jest czasem bolesna i to jeszcze przy mnie - powiedziałam
- Nawet nie wiesz jak teskniłem za tobą za twoimi szaleństwami głupotami i tym że po prostu jesteś nawet nie wiesz jak cię kocham .
- Ja też cię kocham :) - powiedziałam
Następnego dnia wstałam jak najszybciej i ruszyłam do szkoły . Nagle ujżałam swoje przyjaciółki i do nich pobiegłam przytuliłam je tak mocno jak umiałam .
- Hej Alice - powiedziała Fleur a za nią potórzyły pozostale
cdn..

                                        ja z moją ukochaną siostrą Sarą

niedziela, 12 sierpnia 2012

Kontrakt

- Halo Paul , tu Alice ?- zadzwoniłam
- Cześć śliczna - powiedział miłym głosem
- Dzwonię aby ci powiedzieć że nici z naszej randki
- Dlaczego ?? Nie przypadłem ci do gustu ? - zapytał
- Nie !! Jesteś bardzo miły i przystojny .
- No to o co chodzi??
- O to że ja mam chłopaka którego bardzo kocham i nie chcę go zdradzić . Przepraszam
- Daj spokój . Przecież cię rozumiem . Ale możemy chyba zostać przyjaciółmi ?? - zapytał Paul
- Jasne że tak możemy się spotykać jako przyjaciele ale niestety nic więcej .
- Dziękuje ci że jesteś , możemy się spotkać jutro o 16 ??
- Oczywiście że tak . Dozobaczenia - powiedziałam i zakończyłam rozmowe.
- Alice ? - zapytała Sara
- Tak ?
- No i jak ci poszło ?
- Wspaniale zostaliśmy przyjaciółmi .
- Jestem z ciebie dumna
Nagle zadzwonił telefon .
- Tak słucham. - powiedziałam
- Alice Halliwell ? - zapytała kobieta
- Tak to ja .
- Mam dla pani pewną propozycje ?
- Tak słucham?
- Może chciała by pani podpisać kontrakt z naszą firmą dla modelek ?
- Mam zostać modelką ??
- Owszem
cdn.....



Podróż w czasie

Jak ona tak może przecież jest moja siostrą a nie matką . Byłam wkurzona na Sara no ale w końcu to moja siostra . Oj tam kiedyś ją przeproszę ale teraz muszę iść na randkę z Paulem aby przekonać się któren to ten jedyny . Już wiem muszę zobaczyć swoją przyszłość aby przekonać się z kim będę dzielić reszte swojego życia . Ale najpierw musze przeprosić Sare . Poszłam na pobliską łąkę to właśnie tam zawsze siedzi gdy jest zdenerwowana .
- Saro !!
- Tak ? - zapytała
- Chciałam cię przeprosić .. Przepraszam ale byłam zdenerwowana nie powinnam tak na ciebie naskoczyć wiem że się o mnie martwisz . Wybaczysz mi?? - powiedziałam
- Jasne przecież jestś moją młodszą siostrą . Ja też cię przepraszam nie powinnam się wtrącać . To się więcej nie powtórzy - powiedziała wycierając łzy z oczu .
Następnie się przytuliłyśmy i powiedziałam jej co zawierzam zrobić. Wróciłyśmy do domu i wypowiedziałyśmy razem zaklęcie . Znalazłyśmy się w przyszłości.
Nagle ku mojemu zaskoczeniu znaleźliśmy się w szpitalu .
- Dlaczego jesteśmy w szpitalu?? - zapytałam Sary
- Urodziła ci się córeczka - szepneła Sara
- Mi??? To nie możliwe !
- A jednak . Wszystko jest możliwe  Alice .
- Jaka ona jest śliczna !! Ale kto to ? - zapytałam gdy zobaczyłam obok siebie i mojej córeczki wysokiego przystojnego blondyna . Jego piękne piwne oczy przyglądały się mi uważnie . Jego wygląd przypominał wygląd wampira był blady i bardzo przystojny ale czy to możliwe ?? Czy to jego poślubię . Tak napewno to on przecież ja z przyszłości mam obrączkę na dłoni .
Podeszłam i zapytałam to co chciałam .
- Kim jesteś ??
- Nazywam się Jasper Carter jestem twoim mężem w przyszłości.
- Nie możliwe - ciągle wypowiadałam to słowo bo po prostu to nie było możliwe .
- Alice !! - zawołała Sara
- Tak ?
- Mamy mało czasu ! Musimy już iść .
- Poczekaj - powiedziałam i podeszłam do siebie z przyszłości.
- Alice skarbie jeszcze wiele miłości spotkasz za nim znajdziesz tego jedynego czyli Jaspera . Więc się baw śmiej spotykaj z przyjaciółmi no i z chłopakami . - powiedziała do mnie Alice z przyszłości .
- Dziękuje za cenną rade - powiedziałam i wróciłyśmy do domu ...
cdn..


sobota, 11 sierpnia 2012

Miłość buja w obłokach

Wstałam bardzo wcześnie bo o 8:25 umyłam się ubrałam i poszłam z Sarą na spacer . Chodziłyśmy rozmawiałyśmy aż wreście zapytała .
- Masz kogoś - zapytała Sara
- Owszem
- A kogo ???
- Jackob Black jest rok młodszy od mnie ale bardzo go kocham
- Przejdzie ci kiedyś - powiedziała
- Nie sądze
- Każdy na początku tak mówi ze mną też tak było - powiedziała Sara
Nagle zobaczyłam Elice moją najlepszą przyjaciółkę z dawnych lat .
- Elice pamiętasz mnie to ja Alice !!
- Alice Halliwell ?? - zapytała i przytuliła mnie z całej siły
- To ja nie będę przeszkadzać zobaczymy się w domu - powiedziała Sara
- Paaa
- Od jak dawna tu jesteś ??
- Przyjechałam wczoraj po połódniu .
- Chodż pogadamy u mnie w domu .
Mineło 20 minut zanim doszłyśmy . Nagle ujżałam przystojnego blondyna .
- Hej - powiedział
- Hej - odpowiedziałam zapatrzona w jego piękną twarz
- Jestam bratem Elice a ty?
- To moja przyjaciółka Alice - odpowiedziała za mnie Elice
- Mam na imię Paul . Może pójdziemy razem na kawe pokaże ci miasto a przy okazji pogadamy !
- Jasne , może o 16 ? - zapytałam
Musiałam być czerwona jak burak ale nic na to nie poradze zawstydziłam się i to bardzo .
 Zaraz po tem byłam już w domu aby przejrzeć swoją walizkę i naszykować sobie ubrania ale nagle nadeszła Sara i jej pytania co robiłaś jak było i tak dalej .
- Jak było Alice?? - zapytała z ciekwości
- Fajnie
- Myślisz że taka odpowiedź mi wystarczy ??
No tak chyba znów zapomniałam jaką mam ciekawską siostrzyczkę .
- No więc było bardzo fajnie wystarczy ??
Nagle przybiegła Norma była szczęśliwa jak nigdy dokąd . No tak przecież to Norma musiała przeczytać moich myśłach muszę zacząć myśleć o czymś innym ale nie moge o nim zapomnieć .
- Alice słońce jak było ??
O nie użyła słowa słońce albo się czegoś napiła albo przeczytała mi w myślach .
- Poznałam chłopaka o imieniu Paul no i mi się spodopał o 16 idę z nim na randkę a ty czytałaś mi w myślach zadowolona?? - powiedziałam wszystko co chciała wiedzieć przynajmniej mam taką nadzieje
- Jak to idziesz z nim na randkę ?? A Jackob - zapytała Sara
- To się nazywa zdradzanie Saro o Alice moje nauki nie poszły w las - powiedziała Norma
- Jestem po prostu nim zauroczona ale nie zakochana a po za tym to nie twoja sprawa Saro -krzyknełam
Tak wyglądała właśnie moja pierwsza kłotnia z Sarą
cdn.






Wakacje

Wreście wakacje czas odpoczynku ... Postanowiłam wyjechać do moich sióstr Normy Himeny i Sary .
Dawno się widziałyśmy bardzo się za nimi ztęskniłam . Nie mogę się doczekać jak je zobacze chociaż trochę będzie mi przykro gdy będę musiała zostawić Jackoba przez 2 miesiące nie będziemy się widzieli to okropne .- Alice skarbie mam coś dla ciebie
Pocałował mnie w policzek i dał mi malutkie czerwone pudełeczko . W środku był przepiękny srebrny naszyjnie w kształcie niebieskiego serca .
- Jest piękny dziękuje - powiedziałam i rzuciłam mu się na szyje
- Chcę abyś nigdy o mnie nie zapomniała kocham cię najbardziej na świecie i zawsze będę cię kochać
- Ja też cię kocham skarbie nigdy o tobie nie zapomnę - powiedziałam i pocałowałam go
Rozstania są trudne a tym bardziej jeśli się kogoś tak bardzo kocha . Niestety musiałam to zrobić wsiadłam do samochodu i razem z tatem pojechaliśmy do sióstr . Mineło 6 godzin wreście dotarliśmy na miejsce .
Było tu pięknie i pogodnie jak zawsze nagle ujrzałam 3 piękne dziewczyny .
- To one ?? - zapytałam
- Tak Alice - odpowiedział tato
- Jak one się zmieniły
Wysiadłam z samochodu i od razu wybiegłam się przywitać .
- Saro !!! - krzyknełam
- Alice !!
- Normo !!
- Alice jak tam !
- Himciu!!
- Alisia !!
- Jak ja się za wami z tęskniłam


                                                                  Ja z Sarcią

                                                                      Ja z Sarą
                                                                tulimy się z Sarą
                                                                         Norma


 to chyba ja
 naszyjnik od Jackoba
                                                                         Himcia

                                                            ja z jakimś gościem
                                                                 jak romantycznie

piątek, 3 sierpnia 2012

Przygotowania

Jutro mamy bal więc dzisiaj musiałam urwać się z lekcjii i pójść kupić sukienke p prostu wyższa konieczność i już . Więc razem z przyjaciółkami Fleur Amber Anabet i Eva wybrałyśmy się do sklepu z sukienkami mierzyłam ich chyba ze sto i żadna nie była idealna . Eva Anabet i Amber kupiły bardzo szybko sukienke a ja z Fleur musiałyśmy chodzić po całym Paryżu aby znaleźdź sukienke marzeń . Wreście natrafiłam na sklep w którym były takie piękne sukienki kupiłam jedną z nich a Fleur kupiła drugą.
Wreście po 4 godzinach wróciłyśmy do domu nauczyciele na szczęście nie zauważyli naszej obecności .
                                                                      na zakupach

                                                                           Eva

                                                                      Anabet

 Amber 

 Fleur



                                                                     

i tu wszystko się zmienia

Chyba z dwie godziny siedzieliśmy wszyscy na plarzy albo kompaliśmy się w gorącym morzu wreście poszliśmy do willi którą dostałam na urodziny od tata .
Od razu poszłam na góre do sypialni i a następnie przebrałam się i zeszłam na dół gdzie czekało na mnie wino i kolacja dla dwojga . Gdy wypiliśmy i poszliśmy do sypialni iiiii cenzura
Rano wstałam umyłam się i zeszłam na dwór na poważną rozmowę z Davidem.
- Hej skarbie zobiłem ci śniadanie - poweidziała do mnie
- Cześć możemy pogadać - zapytałam a on pocałował mnie w policzek
- Jasne
- No bo widzisz nasza miłosć na odległość yyy wydaje mi się że nie przetrwa - jękałam się i byłam zdenerwowana
- Coo?? - krzykną
Pierwszy raz widziałam go takiego zdenerwowanego
Chcesz mnie zostawić Alice dlaczego ?? Co ja ci zrobiłam
- Po prostu sądze że to nie ma sensu nie mam pewności że ty mnie tam nie zdradzasz
- Nie masz pewności ?? Co się z tobą dzieje ja cię nie poznaje - wybiegł z kuchni
- David poczekaj ja cię kocham ale nie możemy być razem po prostu bądźmy przyjaciółmi proszę cię nie zostawiaj mnie
Ale było już za późno wsiadł w taksówkę i znikną na zawsze z mojego zycia zmienił numer adres no i pewnie kraj miałam depresje przez 3 miesiące ale moje najlepsze przyajaciółki pomogły mi się z tym pogodzić z tym że już nigdy go nie spotkam nie zobacze uśmiechu na jego twarzy . Chociaż była to moja wina bo to ja z nim zerwałam to i tak nadal go kocham i chyba już nigdy nie przestane ale pewnego dnia zdarzył się cud poznałam pewnego chłopaka który mi go zastąpił nazywał się Jackob Black to on właśni stał się moim nowym chłopakiem ...

czwartek, 2 sierpnia 2012

a może nad morze

Wreście weekend razem z dziewczynami postanowiłyśmy pojechać nad morzem no i oczywiście z Davidem nie widziałam go przez 3 tygodnie straszne się stęskniłam .
- Alice pomożesz mi się spakować ?? - zapytała Amber
Jest mi teraz bardzo bliska prawie jak siostra chociaż na początku mówiłam że to zezowata małpa i szmata do podłogi :) no niestety to cała ja Alice
- Jasne że ci pomogę przecież jesteś moją najlepszą przyjaciółką
- Dziękuje - powiedziała i mocno mnie przytuliła
Pakowałyśmy się z dwie godziny najpierw Amber potem mnie i zleciało wyjechałyśmy o 13:20 i ciągle pytałam czy każdy wszystko wziął podróż była wyczerpójąca ale daliśmy radę nad morzem jest cudnie od razu zadzwoniłam do Davida gdzie jest . Był zaraz nie daleko przybiegłam jak najszybciej i żuciłam mu się na szyje on mnie pocałował i mocno obją.
- Jak dobrze że jesteś kochanie - szepną mi do ucha
- Ja też się cieszę skarbie
 Amber

 ja z Davidem
ja 
cdn...

Wczoraj cały dzień spędziłam z Amber jest fajna zminiłam jej styl i fryzure . No i teraz wiem że nie ocenia się ludzi po wyglądzie no ale przecież ja jestem Alice zaraz zapomne :)
- Hej Alice idziemy dzisiaj na zakupy?? - zapytała Anabet
- Sory dziewczyny na weekend jadę do domu a dziś spotykam się z Amber
- No ale śpisz z nią nawet w jednym łóżku siedzicie w jednej ławce i ciągle ci mało - powiedziła Eva
- Dajcie spokój dziewczyny skoro nie chcę - powiedziała Fleur
- Nie to nie tak ja pójdę nz wami na te zakupy jeśli mogę??
Poszłyśmy razem na zakupy a potem zjadłyśmy wszystkie razem lunch coraz bardzij lubiłam Amber bardzo szybko stawała się moją najlepszą przyjaciółką i powoli zastepóje mi Anabet Fleur i Eve no ale na szczęście one tego nie zauważają chociaż teraz .
 ja Alice


 Amber po metamorfozie

 ja z Amber
 ja Alice nad morzem

 ja z Amber nad morzem

  ja z Fleur i Anabet








Nowa

Rano wstałam umyłam i ubrałam się a potem razem z dziewczynami poszłam na lekcje . Źdźiwiłam się gdy zobaczyłam jakąś obcą dziewczyne u nas w klasie
- Uwaga uwaga to jest Amber nowa dzieczyna w klasie - powiedziała pani Andson
- Jakaś taka przymulona - powiedziałam i cała klasa wybuchła śmiechem
- Alice chcesz zostać po lekcjach no więc to jest Amber nowa koleżnka prosze usiądź obok Zaca
Przez całą lekcje wszyscy się na nią gapili jak by mnie nie widzieli byłam wkurzona zaraz po dzwonku wybiegłam z klasy prosto do łazienki aby zobaczyć jak wyglądam .
- Och Alice wyglądasz świetnie - powiedziała jakaś dziewczyna
- Wiem - powiedziałam i wyszłam z łazienki każdy stał obok tej nowej tylko nie moje przyjaciółki podeszłam do nich
- Patrz jaka ofiara a jakie ciuchy ja nie mogę
- No nie jest taka zła - powiedziała Anabet
- Co???!!! Jest po prostu tragiczna
- Alice no boo ja ja jej pozwoliłam mieć z nami pokój
- Jak to bez mojej zgody jak mogłyście
- No bo pani Andson kazała
Wkurzona poszłam zadzwonić do Davida z nadzieją że mi przejdzie no i przeszło po 2 godzinach wróciłam do pokoju a tam już czekała ta małpa
- Hej jestem Amber miło mi cię poznać Alice
- To wiadomo !!
Poszłam się wykompać a gdy wróciłam gadały jaką to jej zrobią metamorfoze .
- Słuchaj Amber jeśli chcesz się z nami zadawać musisz być taka jak my modna i piękna - powiedziała Fleur
- Czyli po prostu mam być Alice - zapytała
- Dokładnie , ale wątpie żeby ci wyszło
- Postaram się
Wreście nastał poranek i zajęcia Amber oczywiście musiała się do nas wepchać nawet przy lunchu
- No to jak Amber musimy dziś iść na zakupy proponuje z Alice ona jest mistrzynią mody
- Nie wiem czy będę mieć czas tyle mam dziś na głowie a po połódniu idę z Luisem do kina - powiedziałam
- Alice możemy na słówko?? przerwała Fleur
- Jasne !
- Dlaczego tak jej nie lubisz ?? - zapytała Fleur
- Bo do nas nie pasuje popatrz tylko na nią to ofiara
- No może nie jest taka jak my ale możemy ją zmienić gdy będzie z nami to znowu będziesz w centrum uwagi
- Jacja postaram się
cdn...

Akademia Magii Beauxbatons

W prawdzie mam już 15 lat ale zaczełam dopiero teraz pisać o Akademi Magii . Więc może od razu powiem że cała moja rodzina jest albo czarodziejkami albo wampirami wiem ciekawe ale wole od razu przejść do konkretu . W akademi jest wspaniale zawsze troche zabawnie może troche tęsknie za Davidem ale widujemy się w weekendy :) moimi najlepszymi przyjaciółkami jest Anabet Eva i Fleur . Zawsze wszędzie chodzimy razem jeszcze nigdy się nie pokłóciłyśmy takzwane best frend forever ( prawdziwe psiapsióły ) Jako najpopularniejsze w szkole stanowimy oczko w głowie nauczycieli i nie tylko każdy chłopak na nas leci ale ja moją miłość już wybrałam .


  Eva

 Anabet


 ja Alice
 Fleur



Miłość na wieki

Odkąd David przyjechał spędzamy ze sobą dużo wolnego czasu co ja mówię ciągle jesteśmy razem gadamy o tym co było i będzie jest świetnie mijają tygodnie miesiące i lata a my wciąż jesteśmy razem i nie nudzimy się sobą jest wspaniale. Nasza miłość trwa od małego dziecka i mam nadzieje że aż po dorsłe życie nasza przyjaźń rozpadła gdy musiałam wyjechać razem z ojcem do Francjii ..